Na tej stronie postaramy się odpowiedzieć, jak i dlaczego powstał nasz projekt.

Informacje tu zawarte są w dużej mierze oparte o własne przemyślenia autorów. W ciągu ostatnich lat rozwój techniki spowodował, że coraz to młodsi uczniowie nie potrafią się obyć bez komputera, nie wspominając już o innych urządzeniach mobilnych. Jednocześnie coraz trudniej im się skupić na standardowym sposobie uczenia. Postanowiliśmy się przyjrzeć metodom edukacji i zrobić co w naszej mocy, aby wzbudzić ciekawość i zmotywować do nauki. Zamiast jednak burzyć i wprowadzać zmiany w systemie edukacji, naszym podejściem jest uzupełnianie go. W ten właśnie sposób powstał projekt „Eureka Code”.

Naszym zdaniem — o systemie edukacji

Coraz więcej osób w szkole uczy się tylko schematów, to smutna prawda. Nie da się tego uniknąć, ale to nie wszystko, czego powinniśmy się nauczyć, aby przygotować się do życia.

Uczenie się schematów jest potrzebne i nie można temu zaprzeczyć. Mówi się przecież, że człowiek uczy się na błędach, choć sukcesy też go wzbogacają. Może trafniejszym określeniem by było, że człowiek uczy się na próbach. Repetitio est mater studiorum, czyli powtarzanie jest matką wiedzy, a najłatwiej powtarzać schematy. Ogólne założenie jest takie, że jeśli wiele razy zobaczymy wbijanie gwoździa, gdy przyjdzie taka potrzeba, będziemy umieli go wbić. Jeśli nigdy tego nie zrobimy, na pewno nie osiągniemy perfekcji przy pierwszej próbie. Wobec tego, warto uczyć się rozwiązywania standardowych problemów — małych elementów składowych większych i bardziej złożonych zagadnień, bo aby napisać wypracowanie, musimy najpierw poznać litery.

Polski system edukacji poświęca większość czasu na wyuczenie schematów, czyli małych elementów składowych potrzebnych do rozwiązywania większych problemów. Niestety, poza murami szkoły lub uczelni, rzadko wiemy jaką drogą podążać. Na lekcji, zawsze mamy jasno postawiony cel podróży. Wyruszamy z punktu A i musimy udać się do punktu B — a cała droga pomiędzy tymi punktami jest z góry narzucona. W rzeczywistości jednak nasze problemy nie będą pasowały do schematu i koniecznym będzie zobaczenie całego spektrum nieskończenie wielu możliwości dojścia do celu. Potem spośród wszystkich dróg musimy wybrać jedną i rozbić ją na mniejsze kroki, które wykonamy, podążając za wyuczonymi schematami. Tego w szkole nauczą się nieliczni, a brak wyćwiczenia zdolności dostrzegania wielu dróg jest naszym zdaniem powodem, przez który uczniowie opuszczając szkołę, gdy widzą równanie kwadratowe, zaczynają liczyć „deltę” bez zastanowienia. Efektem tego jest też to, że „zadania z treścią” są uznawane za najtrudniejsze. Stąd też bierze się fałszywe przekonanie, że szkoła nie uczy rzeczy praktycznych.

Naszym zdaniem — o podejściu do uczenia się

Każdy człowiek rodzi się ciekawym świata, który go otacza. Niestety, podążając za schematami, czyli z góry znając całą trasę podróży, z czasem gubimy sens i chęć poszerzania wiedzy.

Wiele osób, gdy traci sens i chęć zdobywania nowych wiadomości, zaczyna wykorzystywać podejście „3 razy Z”, czyli „zakuć, zdać, zapomnieć”. Zdobywamy co prawda oceny i certyfikaty, ale ucząc się bez zrozumienia, szybko zapominamy, więc uczenie się nowych rzeczy staje się coraz trudniejsze. Potem gdy przychodzi nam zmierzyć się z prawdziwym wyzwaniem, jeśli nawet odnajdziemy właściwą drogę, będziemy mieli problem ze sprawnym jej przebyciem. Nie będziemy pamiętali rozwiązań poszczególnych problemów składowych i zmuszeni będziemy wynaleźć koło od początku — a nikt, kto zaczyna od wynalezienia koła, w swoim życiu nie zdąży wynaleźć samochodu.

Czy wobec tego jesteśmy skazani na uczenie się schematów? Naszym zdaniem — i tak, i nie. Musimy je poznać, ale powinny one naturalnie pojawiać się podczas rozwiązywania problemów. Mając świadomość, że to, czego się uczymy, ma jakiś cel, o wiele łatwiej skupić się na podążaniu wyznaczoną drogą. Wobec tego naszą propozycją jest „nowe 3 razy Z”.

Nowe 3 razy Z — Zobaczyć, Zrozumieć, Zapamiętać

Naszym zdaniem, jeśli zobaczymy, zrozumiemy i zapamiętamy, to również zaliczymy. Zaletą tego podejścia jest to, że nie musimy zakuwać i nie zapomnimy, więc będziemy mogli rozbudowywać zdobytą wiedzę, z każdym dniem poszerzając nasz arsenał technik i umiejętności.

Dużym wyzwaniem jest to, jak pokazać materiał, aby uczniowie i studenci go zobaczyli i zrozumieli. Tradycyjne metody edukacyjne są tutaj dość mocno ograniczone. Posłużymy się przykładem z matematyki, którą zajęliśmy się w naszej pierwszej książce, Zrozumieć matematykę z pakietem Sage. Wielomiany stopnia wyższego niż funkcje kwadratowe są trudne do narysowania na tablicy. Możemy narysować ich przybliżenie, ale to wciąż zajmuje dużo czasu. Z tego powodu, zwykle do znudzenia zajmujemy się funkcją liniową i kwadratową, i to za ich pomocą tłumaczymy takie rzeczy, jak przesunięcia i odbicia funkcji. Co, gdybyśmy chcieli wytłumaczyć więcej na trudniejszej funkcji, na przykład na funkcji $W : \left[-1, 1\right] \to \mathbb{R}$ określonej wzorem $$W\left(x\right) = \left(\frac{x}{4} + \frac{1}{2}\right)\left(\sin\left(\left(10 \, x + 1\right) \, \frac{\pi}{4}\right) + 1\right) - \frac{1}{2},$$ lub jeszcze bardziej skomplikowanej? Tę funkcję trudno sobie wyobrazić, a jej narysowanie zajęłoby sporo czasu. Zdecydowanie więcej, niż nauczyciel jest w stanie poświęcić na lekcji.

Zobaczmy jednak, co daje nam wykorzystanie komputera. Wystarczy wpisać definicję funkcji i poprosić o wykres, aby go zobaczyć:

W(x) = (x/4 + 1/2)*(sin((10*x + 1)*pi/4) + 1) - 1/2
plot(W(x), (x, -1, 1))

Wykres Przy odrobinie wyobraźni, zobaczymy w tym wykresie jednego z bohaterów książki — węża morskiego Ssstefana. Aby pobudzić wyobraźnię, staramy się dodatkowo jej pomagać, umieszczając ilustracje pod niektórymi wykresami: Wykres Dzięki temu widzimy funkcję nie tylko jako abstrakcyjny twór, ale również jako opis pewnej rzeczywistości. Możemy zapytać o to, na jakich przedziałach ciało węża jest zanurzone w wodzie, w jakim punkcie znajduje się czubek jego głowy lub ogona. Możemy zadać pytanie, jakie przekształcenie funkcji opisującej węża Ssstefana jest potrzebne, aby podpłynął bliżej do statku zauważonego na horyzoncie. Wykorzystanie komputera i uruchomienie wyobraźni pomaga nauczeniu się i opanowaniu materiału, który dla niektórych byłby trudny bez odpowiedniego zilustrowania problemu. Pozwala zobaczyć więcej, bez straty cennego czasu podczas zajęć. Wierzymy, że otworzy to przed uczniami i nauczycielami spektrum nowych możliwości.